Nie ma jednego, bezdyskusyjnego wyboru najlepszego polskiego piłkarza wszech czasów. Inaczej ocenia się legendy Orłów Górskiego, które zdobywały medale w czasach ograniczonych możliwości wyjazdu za granicę, a inaczej zawodników współczesnych, rywalizujących co tydzień w najbardziej profesjonalnych ligach świata.
Dlatego określenie „najlepsi polscy piłkarze wszechczasów” obejmuje kilka różnych kategorii. Legenda może oznaczać wpływ na narodową wyobraźnię, sukcesy reprezentacyjne i znaczenie historyczne. Najlepszy zawodnik może być z kolei oceniany przez pryzmat techniki, statystyk, poziomu klubów oraz długości kariery. Przy takim podejściu dwa główne filary polskiej piłki stanowią drużyna Kazimierza Górskiego i współczesne pokolenie z Robertem Lewandowskim na czele.
Złota era Orłów Górskiego
Przełom nastąpił podczas mistrzostw świata w 1974 roku. Polska zajęła trzecie miejsce, pokonując w meczu o brązowy medal Brazylię. Wcześniej zespół Kazimierza Górskiego przegrał z RFN w półfinale rozgrywanym na bardzo trudnym, nasiąkniętym wodą boisku. Mimo porażki turniej pokazał, że reprezentacja Polski może rywalizować z najlepszymi drużynami świata.
Wynik sportowy był tylko częścią tego sukcesu. Polacy strzelili w turnieju najwięcej goli, Grzegorz Lato został królem strzelców, a Andrzej Szarmach zajął drugie miejsce w tej klasyfikacji. Władysław Żmuda otrzymał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika mistrzostw, a Kazimierz Deyna znalazł się w jedenastce gwiazd turnieju. Sukces miał szczególną wagę, ponieważ piłkarze z czasów PRL nie korzystali z tak swobodnego rynku transferowego i tak rozbudowanego zaplecza treningowego jak zawodnicy współcześni.
Najważniejsze postaci tej generacji różniły się stylem i zadaniami, ale razem stworzyły zespół, który do dziś pozostaje punktem odniesienia:
- Kazimierz Deyna – lider środka pola, olimpijski król strzelców z Monachium, zdobywca złotego medalu w 1972 roku i srebra w 1976 roku. Wyróżniał się techniką, przeglądem pola oraz precyzyjnym strzałem z dystansu.
- Włodzimierz Lubański – jeden z najbardziej utalentowanych polskich napastników, złoty medalista olimpijski z 1972 roku i przez lata najskuteczniejszy strzelec reprezentacji. W 2003 roku UEFA uznała go za najlepszego polskiego piłkarza pięćdziesięciolecia.
- Grzegorz Lato – król strzelców mistrzostw świata 1974. W trzech występach na mundialach zdobył łącznie 10 bramek, co pozostaje rekordem polskich występów w finałach tej imprezy.
- Zbigniew Boniek – zawodnik o dużej szybkości, wszechstronności i charakterze. Na mundialu w 1982 roku zdobył trzy gole w meczu z Belgią, znalazł się w jedenastce gwiazd turnieju, a później wygrał Puchar Mistrzów z Juventusem.
- Władysław Żmuda – rekordzista pod względem liczby meczów rozegranych przez Polaka w finałach mistrzostw świata. Wystąpił w czterech turniejach i zdobył srebrne medale w 1974 oraz 1982 roku.
- Jerzy Gorgoń – filar obrony, srebrny medalista mundialu 1974 oraz złoty i srebrny medalista igrzysk olimpijskich. Jego siła fizyczna i pewność w defensywie uzupełniały techniczne umiejętności zawodników ofensywnych.
Do tej grupy trzeba dodać Jana Tomaszewskiego, bohatera eliminacyjnego meczu na Wembley w 1973 roku, oraz Roberta Gadochę i Andrzeja Szarmacha. Polskie sukcesy nie były dziełem jednego nazwiska. Ich źródłem była równowaga między bramkarzem, obroną, kreatywną pomocą i skutecznym atakiem.
Współczesny fenomen polskiej piłki
Robert Lewandowski zmienił skalę, w jakiej oceniano polskich zawodników. Nie jest tylko skutecznym reprezentantem. Przez wiele sezonów należał do ścisłej światowej czołówki napastników, zdobywał trofea z Borussią Dortmund i Bayernem Monachium, a następnie kontynuował karierę w FC Barcelona. Pięć goli strzelonych w dziewięć minut w meczu Bundesligi z VfL Wolfsburg trafiło do Księgi rekordów Guinnessa.
Jego przewaga nad wieloma wcześniejszymi legendami wynika także z warunków, w których rozwijał karierę. Współczesny zawodnik może od młodego wieku pracować z międzynarodowym sztabem, korzystać z zaawansowanej analityki i regularnie mierzyć się z elitą klubowej piłki. Nie oznacza to jednak, że jego osiągnięcia są automatycznie większe niż sukcesy Deyny czy Lubańskiego. Oznacza tylko, że porównujemy inne środowiska sportowe.
W tej samej generacji ważne role odegrali Wojciech Szczęsny, Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski. Szczęsny przez lata bronił w czołowych klubach europejskich i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich bramkarzy. Piszczek, początkowo napastnik, po zmianie pozycji należał do najlepszych prawych obrońców Bundesligi. Błaszczykowski łączył dynamikę na skrzydle z przywództwem w reprezentacji, której był kapitanem.
Do grona zawodników budujących międzynarodową pozycję polskiego futbolu można zaliczyć również Łukasza Fabiańskiego, Jerzego Dudka, Michała Żewłakowa, Jakuba Błaszczykowskiego i Kamila Glika. Ich kariery pokazują, że polscy piłkarze mogą osiągać wysoki poziom nie tylko jako napastnicy, lecz także na bramce, bokach obrony i w środku defensywy.
Reprezentacja 100-lecia PZPN
Faktycznym punktem odniesienia jest Reprezentacja 100-lecia PZPN, ogłoszona 6 grudnia 2019 roku podczas gali z okazji stulecia federacji. Kibice wybierali swoje drużyny w internetowym głosowaniu, a nad ostatecznym kształtem wyboru pracowała także kapituła złożona między innymi z byłych selekcjonerów i przedstawicieli mediów. Zestawienie nie jest rankingiem indywidualnym, lecz pokazuje, których zawodników uznano za najlepszych na poszczególnych pozycjach.
| Pozycja | Piłkarz | Główne osiągnięcie |
|---|---|---|
| Bramkarz | Józef Młynarczyk | Srebrny medal mundialu 1982 i Puchar Mistrzów z FC Porto |
| Obrońca | Łukasz Piszczek | Jeden z najlepszych prawych obrońców Europy, uczestnik trzech turniejów Euro |
| Obrońca | Władysław Żmuda | Cztery mundiale i 21 meczów w finałach mistrzostw świata |
| Obrońca | Jerzy Gorgoń | Srebrny medal mundialu 1974 oraz złoto olimpijskie |
| Obrońca | Antoni Szymanowski | Srebrny medal mundialu 1974 i dwa medale olimpijskie |
| Pomocnik | Henryk Kasperczak | Srebrny medal mundialu 1974 i srebro olimpijskie |
| Pomocnik | Kazimierz Deyna | Srebrny medal mundialu 1974, złoto olimpijskie i miejsce w jedenastce gwiazd |
| Pomocnik | Zbigniew Boniek | Srebrny medal mundialu 1982 i Puchar Mistrzów z Juventusem |
| Napastnik | Grzegorz Lato | Król strzelców mundialu 1974 i 10 goli w finałach mistrzostw świata |
| Napastnik | Robert Lewandowski | Rekordzista pod względem liczby goli dla reprezentacji Polski |
| Napastnik | Włodzimierz Lubański | Złoty medal olimpijski i tytuł najlepszego polskiego piłkarza pięćdziesięciolecia UEFA |
Skład dobrze pokazuje różnorodność polskiej historii. Obok sześciu zawodników kojarzonych ze złotą generacją znaleźli się Boniek, Młynarczyk, Piszczek i Lewandowski. Jest to zarazem argument przeciwko ocenianiu piłkarzy wyłącznie przez liczbę goli. W jedenastce znalazło się miejsce dla obrońców i pomocników, których znaczenie wynikało z organizacji gry, odpowiedzialności oraz wpływu na wyniki drużyny.
Po czym oceniać wielkość piłkarza?
Każda próba ułożenia pełnego rankingu miesza kilka różnych kryteriów. Statystyki są przydatne, ale nie pokazują całej wartości zawodnika. Napastnik może mieć więcej goli, ponieważ rozegrał więcej spotkań, a obrońca może wywierać ogromny wpływ na drużynę bez efektownych liczb. Przy ocenie legend warto brać pod uwagę:
- Umiejętności techniczne – panowanie nad piłką, podania, drybling, wykończenie akcji i rozumienie gry.
- Sukcesy reprezentacyjne – medale mundialu, igrzysk olimpijskich i wyniki osiągane przeciwko najmocniejszym rywalom.
- Poziom klubowy – występy w silnych ligach, zdobywane trofea oraz znaczenie zawodnika w drużynie.
- Długowieczność – utrzymywanie wysokiej formy przez wiele sezonów i udział w kolejnych turniejach.
- Wpływ historyczny – zdolność do inspirowania kibiców i wpływania na postrzeganie polskiego futbolu.
Widać to na przykładzie porównania Ernesta Wilimowskiego z Robertem Lewandowskim. Wilimowski należał do najwybitniejszych zawodników przedwojennej Europy, ale grał w zupełnie innych warunkach organizacyjnych, taktycznych i medialnych. Lewandowski rozwijał się w erze globalnych transferów, profesjonalnych akademii i rozbudowanych statystyk. Nie da się więc uczciwie przeliczyć ich osiągnięć na wspólną skalę.
Najbardziej rzetelna ocena nie polega na stworzeniu jednej kolejności nazwisk, lecz na wskazaniu, w czym dany zawodnik był wyjątkowy i jaki ślad zostawił w polskiej piłce.
Podobny problem dotyczy porównania Lubańskiego, Deyny, Bońka i Lewandowskiego. Pierwszy zachwycał talentem i skutecznością, drugi kontrolował tempo gry, trzeci łączył wszechstronność z europejską klasą, a czwarty osiągnął niespotykaną wcześniej regularność na poziomie światowym. Każdy z nich może być uznany za najlepszego w innej kategorii.
Inne ważne nazwiska
Poza podstawowym gronem wymienianym najczęściej w dyskusjach pozostają piłkarze, których dorobek również zasługuje na pamięć:
- Jan Tomaszewski – bramkarz, który odegrał główną rolę w awansie na mundial 1974 po meczu na Wembley.
- Józef Młynarczyk – zwycięzca Pucharu Mistrzów z FC Porto i podstawowy bramkarz reprezentacji podczas mundialu 1982.
- Andrzej Szarmach – wicekról strzelców mistrzostw świata 1974 i jeden z najskuteczniejszych napastników tamtej generacji.
- Gerard Cieślik – wybitny reprezentant powojennego pokolenia, ważna postać historii Ruchu Chorzów.
- Ernest Wilimowski – niezwykle skuteczny napastnik okresu przedwojennego, którego kariera wymyka się prostym porównaniom z późniejszymi epokami.
- Lucjan Brychczy – legenda Legii Warszawa i jeden z najbardziej cenionych zawodników polskiej piłki klubowej.
Tak szeroki zestaw nazwisk pokazuje, że polska piłka nie ma jednej zamkniętej galerii sław. Kolejne pokolenia dopisują do niej własne rozdziały, a ocena dawnych gwiazd zmienia się wraz z perspektywą kibiców i rozwojem futbolu.
Najlepsi polscy piłkarze wszechczasów tworzą więc nie jedną hierarchię, lecz kilka nakładających się tradycji. Orły Górskiego pozostają symbolem sukcesu reprezentacji, Boniek wyznaczył standard kariery w europejskich klubach, a Lewandowski przesunął granicę indywidualnych osiągnięć. Nowe legendy nadal mogą dołączyć do tego grona, ale żadna z nich nie odbiera znaczenia tym, którzy zbudowali historię polskiego futbolu.